poniedziałek, 7.grudnia.2009, 13:36
Jedynym sensownym rozwiązaniem jest - milczeć.
Po chuj się odzywać, pisać, mówić skoro i tak każdy ma mnie za idiotkę :)
Milczę - źle.
Odzywam się - też źle.
To co mam do jasnej cholery robić?
Nie mam już siły.
ZZawsze musi się pojawić ktoś, kto mi zjebie humor... kto sprawi, że poczuję się jak szmata...
Po chuj się odzywać, pisać, mówić skoro i tak każdy ma mnie za idiotkę :)
Milczę - źle.
Odzywam się - też źle.
To co mam do jasnej cholery robić?
Nie mam już siły.
ZZawsze musi się pojawić ktoś, kto mi zjebie humor... kto sprawi, że poczuję się jak szmata...
modliszka
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Komentarze (0), Dodaj