...

piątek, 27.stycznia.2006, 21:25
Bo chodzi o to by od siebie
nie upaść za daleko
Jak te dwa łyse kamienie nad rzeką
Chodzi o to
By pierwsze chciało słuchać
Co mu to drugie
powiedzieć chce do ucha:
Że po mej głowie ?
czasem się ich boje -
Chodzą słowa nie do powiedzenia...
Nie-do-powiedzenia

Dzień dobry
Kocham cię
Już posmarowałem tobą chleb
Dzień dobry
Kocham cię
Nie chce cię z oczu stracić więc
Jeszcze więcej dzień dobry
Kocham cię
Podzielimy dziś ten ogień na dwoje
Dzień dobry
Kocham cię
To zapyziałe miasto niech o tym wie




Tu chodzi o to by od siebie
nie upaść za daleko
Kiedy długo drugie
nie widzi pierwszego
Bo gdy siedzi człek samemu
z czarnymi myślami
Człowiek rzuca słuchawkami
Rzuca słuchawkami

Bo chodzi o to by od siebie
nie upaść za daleko
Nawet jeśli czasem między nami wykipi mleko
Choćbyś nawet i wieczorem zasypiała zdołowana
Chciałbym ci zaśpiewać z rana
Móc ci zaśpiewać z rana
Kochana...



Dzień dobry
Kocham cię
Już posmarowałem tobą chleb
Dzień dobry
Kocham cię
Nie chce cię z oczu stracić więc
Jeszcze więcej dzień dobry
Kocham cię
Podzielimy dziś ten ogień na dwoje
Dzień dobry
Kocham cię
To zapyziałe miasto niech o tym wie
Dzień dobry
Kocham cię
Już posmarowałem tobą chleb
Dzień dobry
Kocham cię
Nie chce cię z oczu stracić więc
Jeszcze więcej Jeszcze więcej Jeszcze więcej
DZIEŃ DOBRY
Kocham cię
Podzielimy dziś ten ogień na dwoje
Para-twoje
para-moje
Onomatopeiczne
Paranormalne
Paranoje
Dwoje

Strachy na Lachy - Dzień dobry, kocham Cię

Dedykacja dla mojego Andrzeja.

Wyjść gdzieś poszaleć, poskakać, pokrzyczeć. Tego mi potrzeba!
modliszka
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

szpital

czwartek, 26.stycznia.2006, 22:35
Pojechałam z myślą, że odpoczne od krzyków.
A u ciotki tego więcej.
Ale nawet miło wspominam pobyt.
Szczególnie piątek, jak poszłam z kuzynki córką do baru.
I sobotni wieczór.
Dwie whiskey.
I synowie kuzynek.
Obejmowanie kibelka, a potem siedzenie do czwartej.
Może powtórka będzie.
------------------------------------
Co nowego?
Mama poszła do szpitala we wtorek...
Lekarz powiedział jej, że przyszły jakieś nowe leki z Ameryki.
I zapytał się jej czy się zgodzi na testowanie owego leku na niej.
Zgodziła się, nie pytając się ile to będzie trwało.
Dzwoniłam do niej.
Płakała.
Mówiła, że już tęskni za nami.

CHOLERA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
modliszka
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

ucieczka od wspomnień do wspomnień

niedziela, 15.stycznia.2006, 09:45
Jutro jade do ciotki.
Na tydzień na wioske.
Chce uciec od wspomnień.
Ale uciekne do jeszcze gorszych wspomnień sprzed 6-7 lat.
Tam jest pięknie.
Ale nie naciesze się tym wszystkim, wiedząc, że tam mieszka on.
Stary rudy alkocholik...
Stary piernik..., który miał ochote na młode ciało.
Ale młode ciało uciekło.
Młode ciało uciekało, jak go tylko gdzieś widziało.
Teraz nie wiem jak będzie.
Może nie będę o tym myślała?
Może jednak naciesze się pięknem tego miejsca.


Andrzej! Kocham Cie!
Nie zapominaj o tym.
modliszka
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

About death...chora sytuacja

poniedziałek, 9.stycznia.2006, 08:34
//Dodane dnia 10 I 2006\\
Serce podzielone na dwie części. Jedna większa dla Andrzeja.
Druga - mniejsza, dla M.
Rozmawiałam z M. Niczego się nie dowiedziałam.
Nie chce się już z nim widywać. Za dużo mnie to kosztuje.
Mam ochotę znowu się ciąć.
Nie wytrzymuje tego napięcia. Tylko udaje, że jest ok.
A wcale nie jest.
Cholera jasna, NIE JEST!!!
Odsune się na bok. Zresztą już dawno tak zrobiłam.
Uciekne, daleko stąd.
Daleko od niego. Od uczuć.
Uciekne do Andrzeja, i znów całe moje serce będzie należeć do niego.
Do nikogo więcej.

-------------------------------------------------------

90% moich myśli dotyczy śmierci.
Czasami się zastanawiam, czy ktoś się przejmie, czy ktoś zauważy.
I w myślach odpowiadam sobie na to: "Dorota, skoro Ciebie nie widzą na codzień, nie zauważają tego co mówisz, tego, że jesteś, to czemu mają zauważyć Twoją śmierć?"

Nikt tak naprawde nie wie, ile razy próbowałam popełnić samobójstwo.
Ja już sama nie pamiętam ile tego było.
Bo po co mam życ?
Jak nikt mnie nie widzi, bo jestem nijaka, cicha i zamknięta w sobie.
Próbując się zabić wołam do innych "zobaczcie, ja żyje. Tutaj jestem!! Zobaczcie mnie w końcu!! Ja chce żyć!"
I po tej myśli wracam.
Były tory, nadjeżdżający pociąg. Był blisko. Czułąm drżenie torów.
Gdybym stała troche dłużej, już by mnie nie było.
Są psychotropy i tabletki nasenne mojej mamy.
Z rana jestem praktycznie sama w domu.
Co za problem połknąć je wszystkie, popic alkoholem, i polożyć się spać.
Co za problem wziąć je, pójść gdzieś, gdzie nikt mnie nie znajdzie, i tam je połknąć.

Nikomu nie mówiłam, że się tne...
Zresztą mam tyle blizn na ciele, że nie musze mówić ze się tne.
Ale nie tne się mocno. Nie chce, żeby bylo widać blizny po tym.
Wystarczy delikatnie naciąć.
Wystarcza mi widok krwi spływającej po dłoni.

Chce uciec od tego wszystkiego.
Żyć gdzie indziej.
Uciec od uczuć, od ludzi z mojego miasta.
Mam dość mętliku w głowie przez jednego mężczyzne...
Mama mojego Andrzeja zapytała się mnie, czy nie chcę znaleźć pracy w Krakowie, zamieszkać z Andrzejem, i studiować zaocznie.
Odpowiedziałam jej, że chciałabym.
Przestałam się bać jego mamy.
Bardzo ją polubiłam. Jest dla mnie wzorem kobiety, jaką chciałabym być.
Tak, chciałabym, żeby była moją teściową...
modliszka
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

"Kochanie, jestem w ciąży"

niedziela, 8.stycznia.2006, 00:08
Rezygnuje ze szkoły. 120 zł za nic.
a nie będę pisać o szkole.

Pizza u kumpla..
Telefon od mojego..
Ja: "Kochanie, jestem w ciąży"
On: "Jaja sobie robisz?"
Ja: "Kochanie, naprawde!"
On: "Z kim?"
Zamilkłam... Tylko podziękowałam, i zakończyłam rozmowe.
Poczułam się jak szmata.
Potem powiedziałam, że to był żart.
Ale teraz wiem, jakby zareagował...

Uciekam do swojej samotni. Nie chce nikomu przeszkadzać.
Zawsze z boku, czuję się jakbym nosiła czapkę niewidkę.. i nikt mnie nie widział.
Nijaka idzie spać...
modliszka
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

...

poniedziałek, 2.stycznia.2006, 09:30
Sylwester - spokojny.
Tylko JA i ON.
I pizza,szampan, piwa, lody...
I wanna, pocałunki, pieszczoty.

Ale 2006 nic nowego nie przyniesie.
modliszka
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Layout by Lomuelle © Szablony.Blogowicz.info
Blog & dodatki na bloga