Wymarzone w poniedziałek, 12.grudnia.2011, 00:17
Komentarze (0), Skomentuj
wróciłam po ponad roku....
przez ostatni rok wiele się wydarzyło. Wracałam do niego dwa razy..
za każdym razem było gorzej. Do tej pory się pozbierać nie mogę.
czuję się jak wrak. Nigdy czegoś takiego nie czułam i jest mi z tym źle.
I jeszcze zakochałam się w nieodpowiedniej osobie.
To strasznie boli kochać kogoś, i nie móc się do tej osoby przytulić.
To straszne kochać się nawzajem i nie móc być ze sobą.
Życie jest straszne....
i jeszcze ta moja pieprzona autodestrukcja.
Jest gorzej niż myślałam. Totalny rozpad osobowości, amnezja, huśtawki.
Myślałam na początku że to jesienna depresja.
Że przejdzie. Nie przechodzi.
Dlaczego znowu pakuję się w coś co mnie niszczy? Dlaczego jestem taką pieprzoną masochistką?
Dlaczego on nie potrafi powiedzieć STOP? Dlaczego mnie w to wciąga. Przecież ma swój świat, swoje życie.
Ja nie mam siły powiedzieć STOP.
Serce mi pęka. Chcę wyjechać jak najdalej, chcę zapomnieć.
A najbardziej to pragnę umrzeć.
przez ostatni rok wiele się wydarzyło. Wracałam do niego dwa razy..
za każdym razem było gorzej. Do tej pory się pozbierać nie mogę.
czuję się jak wrak. Nigdy czegoś takiego nie czułam i jest mi z tym źle.
I jeszcze zakochałam się w nieodpowiedniej osobie.
To strasznie boli kochać kogoś, i nie móc się do tej osoby przytulić.
To straszne kochać się nawzajem i nie móc być ze sobą.
Życie jest straszne....
i jeszcze ta moja pieprzona autodestrukcja.
Jest gorzej niż myślałam. Totalny rozpad osobowości, amnezja, huśtawki.
Myślałam na początku że to jesienna depresja.
Że przejdzie. Nie przechodzi.
Dlaczego znowu pakuję się w coś co mnie niszczy? Dlaczego jestem taką pieprzoną masochistką?
Dlaczego on nie potrafi powiedzieć STOP? Dlaczego mnie w to wciąga. Przecież ma swój świat, swoje życie.
Ja nie mam siły powiedzieć STOP.
Serce mi pęka. Chcę wyjechać jak najdalej, chcę zapomnieć.
A najbardziej to pragnę umrzeć.
0 komentarzy
Następne Poprzednie